|index|info|historia|fotografie|teksty|artykuły|dźwięki|gadżety|koncerty|odnośniki|

 Któregoś pięknego dnia Dżem gościł w katowickim radiu "Flash FM". Powstał w nim utwór, który Dżem zaimprowizował na żywo, a tekst do niego został złożony z kawałków tekstów nadesłanych przez słuchaczy radia. Został on zatytułowany "Wołanie o deszcz" (MP3-1,09MB).

  Poniższe cytaty pochodzą z książki Jana Skaradzińskiego pt."Dżem - ballada o dziwnym zespole"

  ...Podczas trzeciej sesji muzycy zarejestrowali podkłady do spektaklu "Pozłacany warkocz" Katarzyny Gärtner - a działo się to w kwietniu (17-23) 1981 roku. Grupa nagrała kilka stylizowanych na śląski folklor piosenek Gärtner do słów Tadeusza Kijonki, między innymi "Gizd" (MP3-761KB), "Puść mnie matko do powstania" (MP3-815KB), "Opowiedzcie wiatry" (MP3-1,35MB), a potem wzięła udział w scenicznym wystawieniu "Pozłacanego warkocza" w zabrskim Domu Muzyki i Tańca nie tylko wykonując przeznaczone jej utwory, ale i akompaniując - uwaga - Irenie Jarockiej. Z Kasią Gärtner - mówi Berger - znaliśmy się od dawna. Pomagała nam. Zachęcała Ryśka do śpiewania, gdy jeszcze nie wierzył w siebie, przełamywała opór do tego śpiewania jego ojca, mnie umożliwiła kupno fajnego "klawisza". Chcieliśmy iść jej na rękę. Poszli nie po raz ostatni... Płytka pojawiła się w sklepach we wrześniu 1981 roku. Dyskografia Dżemu została otwarta.

  ...W pewnym momencie, latem 1982 roku, Ryszarda bardziej niż Dżem zaczął interesować więc Krzak, zespół mający wówczas naprawdę otwarty charakter, co dotyczyło zarówno spraw muzycznych, jak i personalnych. Wkrótce też wokalista znalazł się w tej połówce bluesowo-rockowego Śląska (i nie tylko Śląska), którą pod swe skrzydła przygarnął szef bandu - Leszek Winder. W Krzaku grało sporo Riedlowych znajomych - Winder oczywiście, Antymos, Kawalec, Mirosław Rzepa (Urny nie, bo już przeniósł się do Perfectu). Sporo znajomych i jeden - wkrótce okaże się - przyjaciel. Chodzi o Ryszarda "Skibę" Skibińskiego. Poznali się i zaprzyjaźnili podczas koncertów Krzaka w Berlinie Zachodnim - pierwszego w życiu zagranicznego wyjazdu wokalisty Dżemu. Tak, wokalista Dżemu zaczął jeździć z bandem Windera w trasy. I nie tylko z tym bandem... Na Dżem miał mniej czasu... Ze "Skibą" tudzież z gitarzystami Kasy Jarosławem Tioskowem i Andrzejem Kotarskim wystąpił przede wszystkim na białostockiej "Jesieni z bluesem" wykonując : "Słodką" (MP3-1,50MB), "Niewinnych" (MP3-1,09MB) oraz improwizowany "Blues Riedlowo-Skibowy" na dwie harmonijki. Bo muzyczne klocki najczęściej nie były poukładane. Leszek Winder mówił mi: "Słuchasz i wyskakujesz na scenę, kiedy poczujesz. No i siedziałem w garderobie, gdzie wszystko było słychać bardzo dokładnie (bo Krzaki miały znakomite piece Peaveya), a jak mnie brało, po prostu wychodziłem. to zdawało egzamin, gdyż na próbach były przygotowywane tylko zarysy numerów, a reszta rozgrywała się na scenie...

  ...Riedel - wracajmy do Krzaka - jednak z tym zespołem nie tylko koncertował. Także nagrywał. Słychać go w utworze "Lista kowbojów" (MP3-1,46MB) - z trzeciego longplaya grupy, "Krzak'i", wydanego w 1983 roku...

  ...Wreszcie w roku 1989 pod oszałamiająco oryginalnym tytułem "Live" wydano na longplayu zapis koncertu Józefa Skrzeka w Jarocinie '87. Byłemu liderowi byłego SBB towarzyszyli: były perkusista Dżemu Giercuszkiewicz, były basista byłego Krzaka Kawalec oraz oczywiście były gitarzysta byłego Krzaka Winder i aktualny wokalista Dżemu Riedel. Panowie prawie cały czas improwizowali ("Wieczorne granie" to klasyczny przykład śpiewania przez Ryśka niby po angielsku, w "Everyday I'm A Blues" próbuje śpiewać standardy bluesowe, w "Singer" udany duet Skrzek - Riedel, w tekście "Powiedz mi mała" (MP3-1,49MB) zalążki "Ostatniego widzenia" !). Ryszard rzecz jasna wyskoczył na scenę w amfiteatrze bez wcześniejszej próby z kolegami, ot tak, pod wpływem impulsu. Bo go wzięło. I tylko dzięki temu skokowi "Live" zyskało jako taką wartość artystyczną...

  ...W tymże 1993 roku został nagrany i wydany album "Chory na bluesa" Nocnej Zmiany Bluesa, goszczącej takie znakomitości, jak Charlie Musselwhite tudzież... Ryszard Riedel i Jerzy Styczyński. Rysiek zaśpiewał w "Hotelowym bluesie" (MP3-893KB). Przyjechał nieco spóźniony, niemal w ostatniej chwili, pokazałem mu tekst pytając, czy pasuje, odpowiedział że tak, zaśpiewał nieco myląc słowa, ale nie było czasu na drugie podejście, bo czekający na niego samochód już grzał silnik -relacjonuje wypadki Sławek Wierzcholski.

|index|info|historia|fotografie|teksty|artykuły|dźwięki|gadżety|koncerty|odnośniki|